Wloska pizza po chinsku

Jadłam ostatnio wprost zaskakującą pizzę. Jak wiemy pizza bielany jest wytworem Włochów i należy ona do ich specjałów nikogo innego. Oryginalna pizza neapolitańska to placek drożdżowy pokryty sosem pomidorowym i na to różne składniki, charakterystyczne dla Włoch czyli pomidory, salami, sery, oliwki, kapary i inne. W Polsce można dostać również nasze odmiany regionalne czyli np. pizza wiejska z kiełbasą, cebulą i ogórkiem kiszonym. Ciekawym jednak połączeniem jest pizza z dodatkami chińskimi tj z kurczakiem, marchewką, ryżem, grzybami mun, bambusem oraz sosem słodko-kwaśnym. Pizza taka smakuje dość charakterystycznie dla potraw chińskich, może powodem jest dodatek dużej ilości curry. Jest bardzo dużo kombinacji dla pizz i ich liczba po prostu jest szokująca. Pytanie tylko czy te wszelkie udziwnienia nie sprawiają, że staje się to wszystko nudne i wracamy do standardów, nic nie zasmakuje bardziej niż standardowa pizza bielany z pomidorem, szynką, kukurydzą, oliwkami i cebulą - tak bardzo włoskie, że bardziej być nie może. Po co kupować pizzę po chińsku, wiejsku czy meksykańsku, skoro takie kombinacje nie wiążą się w ogóle z kuchnią włoską, nie prościej zamówić sobie chińszczyznę, kiełbasę w cebuli zagryzając ogórkiem kiszonym czy mięso w sosie pomidorowym z chilli, kukurydzą i czerwoną fasolą prosto z Meksyku? Nie zrozumiane abstrakcje nie mają sensu.