Marzenie
Mój syn bardzo chciał uczęszczać na modelarstwo w naszym domu kultury. Prosił mnie ciągle o zgodę od roku. Ja stawiałam mu warunki, które on cierpliwie wypełniał. Zaczął się lepiej uczyć, zachowanie jego też się poprawiło. Stał się rozsądnym chłopcem. Byłam bardzo szczęśliwa, że tak wydoroślał. Ciągle wracał do tematu. Wreszcie się zgodziłam. Nie mogłam mu dłużej zabraniać. Jako przezorna matka poszłam do domu kultury zobaczyć jak wyglądają takie zajęcia, kto je prowadzi i jakie dzieci tam chodzą? Chciałam uniknąć złego wpływu innych na moje dziecko. Wykładowcą był młody, ale sympatyczny chłopak. Miał pod swoją opieką na zajęciach kilku chłopców na oko też grzecznych. Wykonywali jego polecenia bez zbędnych uwag czy komentarzy. Było wszystko w porządku. Nie miałam do czego się przyczepić. Wykładowca nawet zaprosił mnie do uczestnictwa w klejeniu modeli, ale ja odmówiłam za to chętnie się przyglądałam jak oni to robią. Syn będzie ćwiczył cierpliwość przy tych czynnościach. Nawet to było dobre w jego przypadku modelarstwo pomoże ukształtować jego trudny charakter.
